Oskar
Kot,
K 10/04/16

Do Schroniska trafił po wypadku, w wyniku którego niestety wymaga specjalnej opieki i nie może już wieść życia kota 'wolnożyjącego'. Trzeba go odsikiwać. Jest już do tego tak przyzwyczajony, że wystarczy mały instruktaż i każdy na pewno szybko się tego nauczy. Był to dziki kot (z naciskiem na BYŁ) – jednak codzienne zabiegi pielęgnacyjne sprawiły, że oswoił się z ludźmi. Teraz lubi głaskanie i kontakt. W nowym otoczeniu na początku może być nieco wystraszony, ale na pewno pokocha swoją nową rodzinę. U nas niestety musi przebywać w boksie 'szpitalnym', na pewno lepiej poczuje się w domu, w którym będzie miał większą przestrzeń i 'swoich' ludzi do głaskania.

Co możesz teraz zrobić?
Oskar
Oskar

Oskar